85% firm boryka się z niewypłacalnymi kontrahentami

Coraz więcej przedsiębiorstw podkreśla, że ich kontrahenci mają problem z terminowym wywiązywaniem się ze swoich zobowiązań. To z kolei rozpoczyna efekt domina, który obejmuje całą gospodarkę. Sytuacja jest najgorsza od 2,5 roku.

Niewypłacalni partnerzy

Nawet 85 proc. firm ma spory problem, który nie do końca zależy jednak od nich. O czym mowa? O kontrahentach, którzy nie wywiązują się ze swoich zobowiązań w terminie – wynika z cyklicznego raportu „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” zrealizowanego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów oraz Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Niestety zjawisko zatorów płatniczych w polskiej gospodarce przybiera na sile. Na koniec I kwartału sytuacja była najgorsza od 2,5 roku. Średni czas oczekiwania na spłatę należności przez partnera w ciągu kwartału wydłużył się o ponad 3 tygodnie i wynosi on aktualnie 3 miesiące i 24 dni. To miesiąc dłużej niż w najlepszym pod tym względem III kwartale 2016 roku: „Wówczas okres oczekiwania na przeterminowane należności wynosił zaledwie 2 miesiące i 24 dni” – zwrócono uwagę w raporcie.

Efekt d0mina

W I kwartale bieżącego roku spadł Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP) – z poziomu 92,1 punktu do 89,9 punktu. Wskaźnik ten oddaje poziom płatniczych zatorów w gospodarce. Im większa jest jego wartość, tym mniejsze są problemy firm z odzyskaniem należności. Niestety po raz pierwszy od 10 kwartałów spadł on poniżej 90 punktów. „Choć po solidnym wzroście indeksu w ostatnim kwartale 2017 roku, lekkie pogorszenie nie byłoby niczym zaskakującym, to skala spadku może już martwić. (…) Choć jest za wcześnie, aby zwiastować trwałe pogorszenie, to sygnał jest mocno niepokojący” – stwierdził prezes zarządu KRD Adam Łącki w komunikacie. Nieuregulowana płatność bardzo często doprowadza do rozpoczęcia efektu domina. Niemal 30 proc. polskich przedsiębiorstw przyznaje, że fakt, iż ich klienci czy partnerzy biznesowi nie wywiązują się ze swoich zobowiązań, przekłada się na to, iż oni sami również zaczynają mieć problemy ze spłatą należności. Jedna nieopłacona faktura pociąga za sobą zatem kolejne. Natomiast w przypadku 28,9 proc. firm niesie to za sobą konieczność ograniczenia własnych inwestycji. Dla porównania w ostatnim kwartale ubiegłego roku było to 28,6 proc.

Kryzys w budowlance? Zadłużenie firm rośnie

Sytuacja będzie jeszcze gorsza?

Puls HR przytacza wypowiedź Mirosława Sędłaka, który zarządza programem „Rzetelna Firma” zrzeszającym ok. 50 tys. przedsiębiorstw. Sędłak również zwrócił uwagę, że jest to system naczyń połączonych: „relacje między firmami są wielokrotnie złożone. Jeśli jedna firma nie płaci w terminie drugiej, ta może mieć problem z zapłaceniem kilku kolejnym, a one w konsekwencji mogą nie być w stanie uregulować swoich zobowiązań wobec partnerów, dostawców, czy pracowników. Firmy, z którymi często rozmawiamy o ich problemach, wielokrotnie podkreślały, że jednym z najpoważniejszych są zatory płatnicze. Niestety, wygląda na to, że w najbliższym czasie będą one przybierać na sile”. W swoim badaniu KRD zwraca uwagę na jeszcze jedną istotna kwestię. Problemy z płatnościami prowadzą również do redukcji etatów lub obniżki pensji. Odsetek takich firm wzrósł z 8,3 do 10,4 proc. Sędłak uważa, że w dobie rynku pracownika, może to skłaniać specjalistów do zmiany zatrudnienia.

„Portfel należności polskich przedsiębiorstw” to badanie wykonywane przez KRD oraz Konferencje Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Przeprowadzane jest co kwartał od stycznia 2009 roku. Najnowsza edycja zrealizowana została w kwietniu na reprezentatywnej grupie 628 firmach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *